Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
585 postów 2524 komentarze

slepa manka

Ślepa Mańka - Czasami udajac slepa, mozna dokladniej obserwowac otoczenie.

Obama a sprawa polska - widziane z USA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polityka administracji Obamy nie jest wcale nowym podejsciem, tylko realizacja celow polityki amerykanskiej zapoczatkowwanej przez Ronalda Reagana w ktorej punktem centralnym jest Izrael. Wszystko jest podporzadkowane temu celowi.

Prezydentura Barracka Obamy w oczch Polakowjest postrzegana jako zwrot w kierunku pojednania za wszelka cene z Moskwa. Obama jest postrzegany przez Polakow jako najgorszy prezydent od czasow II wojny  swiatowej. W polskiej ocenie za prezydentury Obamy dokonal sie calkowity zwrot w stosunkach z Rosja kosztem Polski. Mowi sie w Polsce wprost, ze Obama zdradzil Polske, ze za wszelka cene szuka porozumienia z Rosja, kosztem jej dawnych satelitow.  Spogladajac na gole fakty, wydaje sie to oczywista prawda. Kiedy sie jednak spojrzy na pewna ciaglosc amerykanskiej polityki, postawa administracji Obamy nie jest zadnym zaskoczeniem, tylko realizacja strategicznych celow w ramach prowadzonej polityki dlugofalowej. Prosze  nie myslec sobie, ze zamierzam tlumaczyc czy tez bronic postepowania administracji Obamy wobec Polski. Stwierdzam jedynie fakty.

Zwrot w amerykanskiej polityce majacej dalekosiezne skutki, odczuwane obecnie przez Polske bardzo bolesnie, rozpoczal sie za kadencji Ronalda Reagana. To wtedy wlasnie zaczela sie tworzyc dwulicowa polityka amerykanska, polegajaca na kokietowaniu Polski banalami o naszym znaczeniu dla Ameryki, a najwazniejszy beneficjentem mial byc i tez zostal Izrael. Kiedy bylo wiadomo ze dni ZSRR sa policzone, punkt ciezkosci amerykanskiej polityki, zaczal sie przenosic na Bliski Wschod. Europa zaczela schodzic na drugi plan, po osiagnieciu porozumienia w Reykjaviku w 1986 roku. Najwazniejsze postanowienia jakie tam zapadly, to przede wszystkim pozwolenie na emigracje rosyjskich Zydow do Izraela, oraz sposob upadku komunizmu i zapewnienie komunistom kompletnej bezkarnosci za popelnione zbrodnie przeciwko wlasnym narodom. To ze pozwolono komunistom zachowac rzeczywista wladze i zapewnic im bezkarnosc, swiadczy o poczatkach zmiany w priorytecie amerykanskiej polityki. Europa Wschodnia  przetala sie liczyc pod koniec kadencji Reagana dla Amerykanow. Na uzytek wyborczy zwlaszcza partia republikanska mocna w gebie przebakiwala cos, ze bedzie bronic interesow Polski, w rzeczywistosci wygladalo to zupelnie inaczej. Nic sie nie zmienilo w priorytecie amerykanskich polityki za nastepcy Reagan, Busha seniora. Po efektownym wygraniu wojny w Iraku. oraz slynnej juz reformie Balcerowicza-Sascha, z Polski wycieklo do amerykanskich bankow pare miliardow dolarow, ktore prawdopodobnie posluzyly do sfinansowania operacji przesiedlenia Zydow z ZSRR do Izraela. Polska byla nadal uwazana przez Ameryke jako najwierniejszy jej sojusznik z dawnych demoludow.

Za prezydentury Clintona polityka zagraniczna USA niewiel sie zmienila od czasow Reagana. Z jednym wyjatkiem. Clinton zaangazowal sie w sprawy Serbii, chcac w ten sposob wyciszyc bardzo niewygodna dla niego afere rozporkowa w roli glownej z Monika Levinsky. Wtedy wlasnie oczom kompletnie zaskoczonych Amerykanow, objawila sie w calej krasie obluda i degeneracja partii republikanskiej. Kiedy Clintonowi zaczela grozic utrata prezydentury wskutek rozpoczecia procedury inpeachmentu, uratowal go w efektowny sposob jeden z tysiecy wydawcow pornograficznych swierszczykow. Postawil on republikanow pod przysowiowa sciana, mowiac im bez ogrodek, ze jesli nie zaprzestana procedury inpeachmentu, to on ujawni wszystkie romanse lozkowe czlonkow Kongresu partii republikanskiej wraz z pikantnymi szczegolikami. Po tym oswiadczeniu jakby nozem ucial, republikanie natychmiast zaprzestali straszyc Clintona zdjeciem go z urzedu. Po tym skandalu Amerykanie uswiadomili sobie, ze skoro wydawca pisemek pornograficznych mogl zaszantazowac cala partie republikanska, ktora z wielkim przytupem podpisala tzw. kontrakt z Ameryka, to co dopiero obce wywiady. Dlatego tez wyborcy woleli miec do czynienia ponownie z Clintonem, niz nie wiadomo przez kogo szantazowanego z powodow lozkowych  czlonkow przyszlej administracji republikanskiej. A polityka amerykanska za Clintona w sprawach Europy Wschodniej i Bliskiego Wschodu nic sie nie zmienila, raczej sie umocnila. Coraz mniej bylo zainteresowania sprawami rozwoju demokracji w Europie Wschodniej, natomiast wskutek umocnienia wplywow lobby proizraelskiego w Kongresie, USA calkowicie sie zaangazowaly w budowe demokracji wsrod krajow arabskich, co bylo oczywiscie przykrywka do ustanowienia hegemonii Izraela na Bliskim Wschodzie. Natomiast w sprawach swojego najwierniejszego sojusznika wsrod krajow Europy Wschodniej, USA zaczely naciskac na sprawe zwrotu mienia pozydowskiego pozostawionego w Polsce po II wojnie swiatowej.

Za prezydencji Busha Juniora po zamachu 9/11, zaczela sie jawna wspolpraca z Rosja i wkrotce tez zaatakowano Irak pod bardzo watpliwym pretekstem posiadania przez Husseina broni masowego razenia. W trakcie dzialan wojennych nie znaleziono zadnej broni chemicznej, natomiast nie ujawniono na jakiej podstawie przypuszczano ze Irak taka bron posiada. Polska byla jedynym uczestnikiem z krajow Europy Wshodniej irackiej awantury wojennej. Za prezydentury Busha nastapilo dalsze zaciesnienie wspolpracy z Rosja Putina, a podczas wizyty prezydenta Rosji w USA, Bush jr. nazwal go swoim najlepszym przyjacielem. Polska za prezydentury Busha byla coraz bardziej natarczywie ponaglana przez Kongres USA do wyplaty odszkodowan za mienie pozostawione przez Zydow i utracone podczas II wojny, w konkretnej kwocie 65 miliardow USD. Podczas II kadencji przedstawiciela partii republikanskiej, byl to jedyny polski temat, ktory interesowal Kongres USA.  Z jedenj strony Polsce obiecywano tarcze antyrakietowa, a nawet mozliwosc przeniesienia wojsk z baz ameykanskich z Niemiec do Polski, a z drugiej strony naciskano na Polske, by zaplacila 65 miliardow USD „Holocaust Industry”. A polscy zolnierze nadal gineli w Iraku i w Afganistanie. Mialy byc bardzo dobre kontrakty, ale polskie firmy nie dostaly nawet ochlapow. Polityka polska wobec USA byla prowadzona w taki sposob, jakbysmy byli nowa kolonia. Wygladalo to tak jakby USA dogadaly sie z Rosja w sprawie jej wplywow w Europie Wschodniej, w zamian za neutralnosc Rosji w sprawach Bliskiego Wschodu.

W poczatkach prezydentury Obamy, sytuacja Polski wygladala nastepujaco. Dla niego Polska warta byla takiego zainteresowania, jak my Polacy interesujemy sie sytuacja polityczna na Wyspach Dziewiczych. Obama jest pod tym wzgledem przecietnym Amerykaninem, ktorego centralnym punktem jest Ameryka i nic wiecej poza nia go nie obchodzi. Jesli jego doradcy uznali ze nie nalezy zmieniac polityki jego poprzednika wobec krajow Europy Wschodniej, oraz zostal przekonany ze to jest dobre dla Ameryki, wiec po co to zmieniac. Nalezy wiec zatem sformalizowac stosunki z Rosja i wyjsc naprzeciw jej oczekiwaniom w sprawach Polski, a USA na tym zyskaja, wiec dlaczego tego nie robic. Skoro od czasow Ronalda Reagana Izrael stal sie punktem centralnym polityki amerykanskiej realizowanej przez neokonserwatystow zydowskich, przy wydatnym poparciu loby proizraelskiego, Obama nie ma zadnego powodu by to zmieniac. Jego interesuje tylko interes Ameryki. Po irackiej katastrofie wojennej Busha zakonczyl wojne, tak jak obiecal. Obiecal tez ze dopadnie Bin Laddena i unicestwil symbol strachu i terroryzmu przeciwko Ameryce. Polityka wobec Polski nie jest wiec niczym nowym, tylko kontynuacja polityki poprzednikow. Punktem centralnym polityki zagranicznej zdominowanej przez lobby proizraelskie, nadal pozstaje Izrael i ustanowienie jego hegemonii na Bliskim Wschodzie. Najwazniejszym celem tej polityki jest utrzymanie monopolu na bombe atomowa, nawet za cene konfliktu zbrojnego z Iranem i byc moze z niektorymi panstwami arabskimi. Natomiast Polska ma dostarczyc wojsko i uczestniczyc w przyszlej wojnie jako koalicjant. Jaki interes ma miec Polska, o tym zdecyduja tzw. „polskie elity”.

Warto wspomniec w tym kontekscie o katastrofie smolenskiej . Calkowity brak zainteresowania przez rzad amerykanski, jest wymiernym skutkiem aktualnej pozycji Polski w amerykanskiej polityce. Czy jest to wina samego Obamy, czy to on zapoczatkowal nowa faze dobrosasiedzkich stosunkow z Moskwa?  Podczas spotkania z Miedwiediewem i Putinem nie nazywal ich swoimi najlepszymi przyjaciolmi jak to czynil jego republikanski poprzednik. Skoro jego poprzednicy spisali Polske na straty, kosztem dogodzenia Izraelowi i Rosji, za jego kadencji Ameryka nie miala interesu by to zmieniac.

Jedynie co moze zmienic nastawienie USA do Polski to tylko Polonia. Ale niestety Polonia amerykanska jest traktowana przez polska dyplomacje jak wrog ktorego nalezy zwalczac. Widac to najlepiej w polskich konsulatach, gdzie Polonusow traktuje sie jako ludzi podlejszej rasy. Dobrze stalo sie dla Polski ze wyplynela sprawa polskich obozow smierci podczas drugiej wojny swiatowej. Dzieki temu Obama dowiedzial sie  o sile polskiej grupy etnicznej i stopniu jej mobilizacji oraz dobrej spontanicznej organizacji. Aby tuz przed wyborami zatrzec niemile wrazenie, wyrzucil na zbity pysk autora niefortunnego przemowienia Obamy, ambasadora w Polsce Fensteina. Dobra i spontaniczna organizacja protestu Polonii zostala rowniez zauwazona przez jego rywala do prezydenckiego stanowiska Rommeya, kory zamierza w celach  wyborczych odwiedzic Polske. Jest to bardzo dobry pukt wyjscia do aktywnej wspolpracy rzadu polskiego z Polonia by cos zmienic pozytywnie w stsunkach Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Mysle ze jest to bobry moment na budowanie lobby polskiego w USA. Niemozliwe jest jednak budowanie takiego polskiego lobby bez scislej wspolpracy z rzadem polskim.

Wiiadomo jest ze Obama walczac o polski killkumilionowy elektorat, bedzie sie staral cos znowu obiecac, bysmy mu uwierzyli. Natomiast jego reublikanski konkurent, wybiera sie do Polski w walce o glosy Polonusow. Wiem juz jedno na pewno, ze nie zamierza dotrzymac slowa – bedzie podobnie jak jego poprzednicy partyjni oburzal sie na demokratow i Obame, byc moze obieca nawet konflikt z Rosja w obronie polskiej niezawislosci, oraz inne cuda na kiju, a oplacani dziennikarze beda pisac peany na jego czesc, oraz  rozpisywac sie, ze ten czlowiek na pewno zmieni politykae amerykanska na korzysc Polski. Identycznie jak jego republikanscy poprzednicy od czasow Reagana.  

Przy obecnej sile lobby proizraelskiego w Kongresie USA, raczej niemozliwe sa zmiany w kluczowych sprawach dla polityki amerykanskiej. Chyba ze Rosja wlaczy sie czynnie do konfliktu arabsko-izraelskiego po stronie Syrii i Iranu. Sadzac do tej pory po faktach, wydaje sie ze Rosja moze nawet poswiecic swoja baze wojenna na Morzu Srodziemnym, kosztem umocnienia swoich wplywow w Europie Wschodniej. Wydaje sie ze Rosja zdajac sobie sprawe ze swoich aktualnych mozliwosci, nie bedzie sie angazowac wojskowo w konflikt na Bliskim Wschodzie. Taktyka strachu  oraz rozgrywanie wojny za pomoca surowcow enegetycznych, dalo jej duzo lepsze wyniki, niz bezposredni najazd wojskowy na dany kraj. Dlatego tez niezaleznie od tego kto wygra wybory w USA, polityka zagraniczna sie nie zmieni w stosunku do Polski. Jedyna szansa dla Polski jest kleska woskowa USA,w prawdopodobnej wojnie z Iranem. Moze ona oznaczac zmiane w priorytecie amerykanskiej polityki z przeniesienia punktu ciezkosci z Izraela na Europe Wschodnia. A Ameryka ma duzo spornych punktow z Rosja, a karta polska moze byc wykorzystana z powodzeniem do tych rozgrywek. Polska musi byc przygotowana na taka polityczna sytuacje. By znowu nie byc traktowana przedmiotowo, jak przez ostatnie 30 lat, ale rowniez brac czynny udzial, zawsze akcentujac skutecznie polska racje stanu. 

KOMENTARZE

  • Dobry tekst,ale wiemy przecież,że
    jeszcze za życia Lecha Kaczyńskiego,a więc przed Obamą,istniało silne wsparcie z USA dla polskiego planu budowy ośrodka geopolitycznego tzw.międzymorza,czyli takiej przeciwwagi dla hegemonii niemiecko-rosyjskiej w Europie.Plan ten musiał mieć bardzo silne wsparcie ze strony Ameryki,bo przecież Kaczyński wiele ryzykował występując w Gruzji.Dopiero później,po Smoleńsku,dobitnie każdy mądry Polak zobaczył,że USA ma Polaków głęboko w d...e.Właśnie dlatego myślę,że przed Obamą istniały wspólne płaszczyzny interesów,które USA w Polsce i z Polską dokonywała.Przełomem był Smoleńsk,który na długo zrujnował poparcie przeciętnego Polaka do USA.Dziś ogon wywija psem.Izrael macha Ameryką ku nieszczęściu Polski.W polityce długofalowej nikt w Waszyngtonie nie dostrzega,że w przyszłości Polska mogłaby być skutecznym odciążeniem dla USA z zachodu Rosji.Zbyt duży nacisk położono na wschód Z Chinami,nie zostawiając nikogo tak lojalnego z drugiej strony,nikogo tak oddanego jak do niedawna Naród Polski,ale to już koniec.
  • to tylko tekst pod dyktando
    ruskiej razwiedki ,to ich zadaniem jest doprowadzić do wiadomosci społeczeństwa fałszywe informacje mające zupełnie osłabić duch oporu w srod niego ze zostalismy niby sprzedani przez naszych sojuszników i takie tam duperele ,te brednie sa rozpowszechniane na portalach gdzie tylko się da i wspierane przez miejscowych agenciaków i przydupasów Rosjan...ta akcja sie nasila to znaczy że wkrotce coś sie wydarzy ,ale RUSKIE jak zwykle ogon pod siebie ...i dyla ...założycie się???
  • @Bibrus 18:59:16
    Niestety, sami są sobie winni. Pchani w konflikt, którego nie mają szans wygrać, gubią po drodze sympatie i szacunek. Po raz kolejny "wybrali swoją" drogę, tylko nikt już im nie wierzy i nie spieszy się z poparciem.
  • "Polska za prezydentury Busha byla coraz bardziej natarczywie ponaglana przez Kongres USA do wyplaty odszkodowan za mienie pozos
    Cały tekst jest bzdurny i kłamliwy wymierzony przeciw Ameryce ale ten ustęp to szczyt. Nigdy Kongres USA nie domagał się odszkodowań. To, że jacyś sowieciarze od czasu do czasu szczekają na ten temat to nie znaczy, że Ameryka.

    Ślepa Mańka nadaje z Moskwy.... nawet jeśli Ameryka znosi jej obecność na swej ziemi.

    Sowieciarze od ponad już chyba 8 lat trąbią o tych odszkodowaniach.. i co?
    Czy polski rząd oddał choć jedną złotówkę?

    Nie.
    Bo nie ma takiej opcji.
  • Lobby izraelskie itp
    Ameryka, jak to mowi "Ukochany Pan Stanislaw" jest "panstwem powaznym", a wiec takim co realizuje cele ktore sa w jej interesie. Ostatnio staje sie panstwem mniej powaznym ze wzgledu na to, ze do majatku i wplywow doszla internacjonalistyczna holota zadna szybkich pieniedzy i traktujace Ameryke (jak i reszte swiata) jako zerowisko. Ta holota kupuje politykow i tumani narod(y) przez media ktore zawlaszczyla. Ale jest to proces, a nie cos co sie stalo wczoraj. Trzon spoleczenstwa amerykanskiego jest dosc zdrowy, a wiec w przeciwienstwie do Polakow mieszkajacych nad Wisla, Amerykanie to ludzie uczciwi, religijni, pracowici, patriotyczni i gleboko wierzacy w demokracje i jej instytucje. Jak wszyscy ludzie, Amerykanie tez sa podatni na propagande, szczegolnie patriotyczna...

    Niestety, kropla drazy kamien, choc z drugiej strony rosnie niezadowolenie. Jaki bedzie wynik tego, zobaczymy. Nie jest jednak az tak zle jak w Polsce, w ktorej w ciagu ponad dwoch pokolen zbolszewizowano narod, zniszczono polskie intelektualne elity (badz to fizycznie, badz je pauperyzujac, czy tez zmuszajac do emigraci) oraz zrobiono z Polski ekonomiczna pustynie. Polacy wstydza sie Polski (i slusznie) i w wiekszosci wierza ze sa "Europejczykami", choc w istocie sa tylko europejskimi niewolnikami. Zabito w nich swiadomosc narodowa, a przy tym zapomniano o edukacji. Malo ktory Polak, nawet ten "wyksztalcony z wielkiego miasta" zdaje sobie sprawe z elementarnego faktu, ze jak Polacy nie beda sie opiekowali Polska i dla niej poswiecali, to ich wydudkaja inne narodu. Doszlo do tego, ze gdy dla przecietnego Amerykanina, Niemca, Brytyjczyka czy Francuza, haslo "Bog, Honor, Ojczyzna" brzmi jako jedynie rzeczowe credo, u wiekszosci Polakow to haslo powoduje wybuch smiechu. Czy to wina Polakow? Nie wiem, czy sie dalo cos zrobic, ale inne narody (np. Litwini, Lotysze, Estonczycy, Czesi, itp), choc nie byli w "najweselszym baraku w obozie" nie dali sie tak zdemoralizowac.

    To ze Ameryka traktuje Polske tak jak traktuje ma wiecej wyjasnien niz tylko to ze Zydzi nia rzadza. Otoz wlasnie skonczylem czytac ostatnia ksiazke Normana Finkelsteina -- "Knowing too much" ("Wiedziec za duzo"). Polemizuje tam w pierwszej czesci z ksiazka "The Israel Lobby and U.S. Foreign Policy" (John J. Mearsheimer i Stephen M. Walt), ze to cale "lobby zydowskie" to banda sprzedawczykow, ktora ma Izrael dokladnie w doopie, a ich celem jest nachapanie sie. Jakby trzeba bylo, to to cale "Przedsiebiorstwo Holokaust" i "bankstersi" by chetnie przepuscili caly Izrael przez komory gazowe, o ile by sie dalo na tym zarobic. Jego argumenty sa dosc przekonujace. Ani "double u" Bush, ani Donek Rumsfeld, czy Cheney "the dick" to nie Zydzi. Razem ze swoimi przefarbowanymi trockistami sprzedawali przez osaczone przez Faryzeuszy media, ze "co jest dobre dla Izraela to jest dobre dla Ameryki", i to glownie dlatego ze znalezli ochoczych handlarzy, ktorzy dysponowali straganami. Nie jest to tak odlegle od wnioskow Johna Perkinsa w jego bestsellerze "Hoodwinked" ("Przerobiony na szaro").

    Co do "zmiany kursu" Hameryki w stosunku do Polski? Kiedys wpisalem nastepujacy wpis pod
    http://naszeblogi.pl/30305-hipoteza-nr-i
    ------
    Jest chciejstwem sugerowanie ze jak "agent Obama" odejdzie to Hameryka sie znow zainteresuje Polska. A jesli juz Obama jest agent to na pewno nie KGB, bo oni malo placa. Z autorem zgadzam sie w pelni, ze w Polsce nie ma z kim gadac, i w interesie "KGB" jest aby wykosic wszystkich, ktorzy by nawet mogli sluzyc za pozyteczna agenture. Jednak tragedia jest znacznie wieksza... Amerykanie w Polsce poniesli porazke wieksza niz w Rosji. Tam im sie w duzej mierze udalo zahamowac ekspansje komuny i doprowadzic do rozwalenia imperium. Polska miala byc "przyczolkiem europejskim" i mielismy bronic Europe przed zalewem bolszewizmu jakby sie w Rosji odrodzil (niestety, odrodzil sie) bolszewizm. Takie nadzieje podsuwaly administracji amerykanskiej opiniotworcze srodowiska polonijne. Problem w tym, ze te srodowiska wywodza sie z niedobitkow z Armii Andersa oraz tych co przez Rumunie uciekli we wrzesniu 1939. Ci ludzi zyja "etosem" IIRP i do nich nie dociera ze Polakow zbolszewizowano (dwa pokolenia podobno wystarczaja) a elity polskie fizycznie (przede wszystkim) i intelektualnie (mogli byc magazynierami, ale nie profesorami) wykonczono DOSZCZETNIE. Elit w Polsce nie ma: albo sa biedakami martwiacymi sie jak przezyc, albo sie sprzedali komuchom i sa jurgieltnikami i prostytuuja sie z kazdym co zaplaci. To Europejczycy a nie Polacy, a czesc z nich istotnie Polakami nie jest. To do Poloni ktora miala ucho w administracji waszyngtonskiej kompletnie nie dotarlo, i uwierzyli ze Solidarnosc (ta pierwsza) to byl autentyczny zryw patriotyczny. I istotnie na poczatku byl, ale trzeba pamietac ze szerokie poparcie Solidarnosc uzyskala dlatego, ze juz nawet kosci na rosol nie mozna bylo dostac na kartki. Szybko ruch nasycono agentami, a potem trockisci, agenci i sowiecka agentura sie dogadali przy okraglym stole i bolszewicy przejeli wladze w Polsce. Polski juz nie ma i to w koncu do Washingtonu dotarlo, jak zobaczyli ze lud miast i WSI wybiera kogo wybiera, i to systematycznie, jak w zegarku. Choc moze Mormon pod naciskiem kompleksu militarno-przemyslowego (tylko mi nie zarzucajcie ze cytuje Pravde -- cos takiego istnieje i ma sie dobrze, bo pieniadz nie smierdzi) bedzie sie staral cos mieszac w Polsce, ale juz bez wiary w powodzenie. Politycy dlugo sie boja ruszac tematow na ktorych spalili sie inni. A wiec ponarzekac mozna, ale to nic niz zmieni bo Niemcy i Rosja juz Polske rozebrali, a Polakom jest dobrze w roli europejskich niewolnikow i mieszkaniu w pasie wysypywania smieci zwanego od czasow Bismarcka MittelEuropa.
    -----
    Ciagle w to wierze, ale kazdy moze wierzyc w co uwaza... Jeszcze nam
    mozgow "nie podsluchuja", choc juz pewno niedlugo zaczna...

    Jasiu z Hameryki
  • @Bibrus 18:59:16
    Przede wszystkim chodz o konkrety. Napisal Pan ze bylo wsparcie ze strony USA, dla planu budowy osrodka geopolitycznego tzw. miedzymorza. O jakim wsparciu Pan mowi. Militarnym? gdyby zastrzelono preztdenta Kaczynskiego w Gruzji, pies z kulawa noga z Ameryki by sie nie ruszyl. Dowodem byla katastrofa smolenska. Najwazniejszym wydaje mi sie zlamanie wplwow lobby proizraelskiego w Kongresie USA. Dopoki bedzie on istnial, Polska nie znajdzie zainteresowania ze strony USA. Natomaist w iteresie Izraela bylo zneutralizowanie aktywnosc rosyjskiej na Bliskim Wschodie. W zamian za to USA odpuscilo sobie Polske.
  • @val 20:47:34
    Tekst zostal napisany pod dyktando samego Wladimira Wladimirowicza. Prosilabym napisac jakie konkretnie informacje sa falszywe w moim tekscie, poniewaz zarzuca mi Pan manipulacje. Na razie Pan napisal pare wyswiechtanych i primitywnych ogolnikow.
  • @konserwatystka 21:09:54
    W latach prezydentury Busha Jr. czesto oglodalam posiedzenia Kongresu USA w telewizji. Jest to prawda ze wtedy jedynym tematem polskim w Kongresie byla sprawa odszkodowan dla Holocaust Industry. BYly chyba dwie uchwaly Kongresu ponaglajace rzad Polski do uregulowania kwestii odszkodowan za mienie pozostawwione w Polsce przez Zydow.
    Prosilabym napisac konkretnie, co w tym tekscie jest klamliwego. Gdzie napisalam ze polski zrad oddal choiaz zlotowke?
  • @Jasiu z Hameryki 23:13:05
    Jak napisalam Grupa bankasterow wspierana przez politykow neokonserwatywnych zydowskiego pochodzenia, obrabowala Polske pod postacia planu Balcerowicza. Byl to tylko pierwszy etap rabunku Polski. Elity Solidarnosci okazaly sie zadnymi elitami, tylko banda spzredawczykow i agentow Kiszczaka. To ze nie zrobiono lustracji i dekomunizacji, Polska tkwi dalej w PRL. Ale ze tak bedzie wiedziano od konca 1986 roku, czyli od spotkania Gorbaczow-Reagan. To wlasnie tam zapadly decyzje skutkujace do dnia dzisiejszego i to ze ciagle jestesmy po drzadami agentury Kiszczaka. USA ne maja na razie zadnego interesu, by zmieniac instniejacy obecnie uklad w Polsce. Polska bowiem nalezy do NATO jej zolnierze gina w tzw. misjach pokojowych, a rzeczywista wladze w Polsce sprawuje tandem niemiecko-rosyjski, ktory sie wysluguje dawnymi agentami.
  • KACAPSKĄ AGENTURĘ ROZPOZNAĆ PO FORMACH BEZOSOBOWYCH :)))))
    Jasiu z Hameryki:
    "Polskę zbolszewizowano ...., zniszczono.... zrobiono z Polski ...
    ......Polacy wstydza sie Polski (i slusznie).....Czy to wina
    Polakow? Nie wiem, czy sie dalo cos zrobic, ......
    Amerykanie w Polsce poniesli porazke wieksza niz w Rosji. Tam im sie
    w duzej mierze udalo zahamowac ekspansje komuny"
    ============================================

    Kacapską agenturę pokroju "slepej manki" rozpoznaje się między

    wierszami i tym, że nigdy nie wypowie złego słowa o rosyjskiej sfołczy

    i swojej matuszce rassji :)))))

    Bo według ruskiej agentury Polskę zniszczyły zawsze bezosobowe siły :)))) -

    zbolszewizowano, sprzedano, zdemoralizowano itd. !!! -

    ani słowa, że to wszystko sprawiła sowiecko-rosyjska sfołocz, która

    zalała i ograbiła Polskę w latach 1945 -1989, wymordowała Polską

    Inteligencję a na jej miejsce nasłała pół miliona ruskich żydo-komunistów,

    którzy do dzisiaj prowadzą krecią antypolską dywersję razem z

    folksdojczami i polskojęzycznymi kacapami !!!
  • @Zbigniew-Grzymski 02:34:33
    Ja nie wiem czy tez do tej kacapskiej agentury sie tez zaliczam. Ja staram sie dojsc do przyczyn, a jest ich z pewnoscia wiele. Boli (i fqurvia) mnie ogromnie, ze Polacy, spadkobiercy najpotezniejszego na swiecie mocarstwa z XVI wieku, dali sie tak sponiewierac. Tak, komuna, i zydokomuna... Nie umniejszam, nawet sie zastanawiam czy bala jakas szansa... To wszystko prawda. Ale rozbiory trwaly ponad 120 lat, a Polska sie podniosla, i to nie tylko dzieki jednemu Pilsudskiemu, ale dzieki calemu narodowi. I z Polski Miedzywojennej jestem dumny. Z pierwszego roku pierwszej Solidarnosci tez jestem dumny. A potem cos sie stalo z samymi Polakami. W samej Polsce moze tego nie widac, ale jak porownuje mlodziez wtedy i dzis, to sa inne rasy. Malo kto to analizuje i stara sie cos robic. Moje pokolenie znalo historie i wiedzialo co sie na swiecie dzieje, teraz uczniowie z liceum nie wiedza co to bylo Powstanie Warszawskie, a czasem bakna cos o tym, ze to jak Polacy w Gettcie mordowali Zydow. Bylysmy dumni z tego ze jestesmy Polakami i nienawidzilismy komuny. Nie jakichs tam smondow partyjniaczkow (oni w naszym przekonaniu byli kombinatorami), tylko komuny, systemu, propagandy, klamstwa, braku przyszlosci w Polsce, itp., itd. Dzisiejsza mlodziez je GWno z reki, bez przymusu, i mlaska... Ja to sobie tak tlumacze, ze za mojej mlodosci to bylo sie jeszcze kogo zapytac, a teraz ci co pamietali juz odeszli.
    Jasiu z Hameryki
  • @Zbigniew-Grzymski 02:34:33
    Jest prawda ze znacznie mniej miejsca poswiecam polityce rosyjskiej wobec Polski, gdyz jest ona jasna i czytelna. Znacznie ciekawsze dla mnie i nie tylko, jest pokazanie dwulicowej polityki naszych sojusznikow z NATO zwlaszcza USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji. Uwazam ze na tym polu panuje kompletne niezrozumienie celow strategicznych USA i ta luke staram sie wypelnic.
  • @Jasiu z Hameryki 03:04:56
    Dla Polakow mieszkajacych w Kraju, jestesmy matolami nic nie rozumiejacymi z tego co dzieje sie w Polsce. Wedlug ich wyobrazen ja moge co najwyzej sprzatac domki, natomiast faceci to kontraktorka lub sprzatanie przemyslowe. Takie maja o nas wyobrazenie.
  • @Jasiu z Hameryki 03:04:56
    Dzis wszyscy zniewiwescieli. Prawie 70 lat bez wojny, daje takie efekty wszedzie, nie tylko w Polsce. Dzis poczucie dumy z wlasnej narodowosci maja tylko bogate panstwa bo ekonomia jest najwyzszym sprawdzianem wielkosci. Dlatego Twoje narzekania na mlodzierz nie sa racjonalne. Na przestrzeni naszej historii nie mielismy 20 lat bez wojen. Kazde pokolenie mialo bron w reku i walczylo o swoje byc albo nie byc. To wytworzylo nasza rycerskosc, odwage, patriotyzm, a ze wielu z naszych przeciwnikow mialo inna religie i to bylo decydujace w traktowaniu nas, wiec i my podnieslismy nasza wiare do rangi niepodleglosci i nie pozwalalismy na jej uwlaczanie. A dzis, sam widzisz. Rozlazi sie wszystko, ale wystarczy zbieg okolicznosci, np. mecz miedzynarodowy i juz flagi w dlon, a gdyby przyszlo co do czego, to i do broni. Tam na dnie zostalo dawne poczucie, czy chocby przeczucie, ze jestesmy, ze chcemy byc Polakami, tej Polski, z ktorej mozna byc dumnym. I przyjdzie kiedys taki czas, ze i polskie komuchy tez zapragna trzymac w dloniach i wysoko podnosic bialoczerwona. Trzeba do tego dazyc.
  • @Skad my to znamy 15:08:52
    Bardzo chcialbym przyznac racje... Moze jeszcze jest nadzieja ze "spiacy rycerze powstana". Czasem mam nadzieje, ze jestem "adwokatem diabla" i ze ja tylko chce sprowokowac, a w glebi ducha w to nie wierze. Problem taki, ze obecna mlodziez policealna nie potafi zaspiewac "Roty", zadeklamowac chocby pierwszej zwrotki "Ody Do Mlodosci", "Pana Tadeusza", czy "Reduty Ordona" i nigdy nie przeczytala "Beniowskiego" czy "W Pamietniku Zofii Bobrownej". Na pewno nie czytali "Kordiana" a o "Kordianie i Chamie" nawet nie slyszeli. Protestowaliby wtedy jakby zakazali wystepow Nergalowi albo kazali Dodzie Elektrodzie zalozyc majtki, natomiast jakby zdjeli Dziady, to by tego chyba nawet mlodziez nie zauwazyla. Na Madonner/Estere pojdą tlumy a protestowac beda tylko oszalale z nienawisci do postepu "mohery". Statystyczny dorosly Polak czyta 0.5 ksiazki na rok, a wsrod mlodziezy szkolnej jest jeszcze gorzej. Nawet streszczen nie czytaja, choc lista lektur jest krociutka. Za komuny tak nie bylo... Byl podskorny opor, a czego nie bylo w lekturach to sie doczytalo u dziadkow. Oni nawet nie wiedza o co mogliby sie bic i wymienic chocby z 10 Krolow Polskich. Przeciez nie beda bronic "czarnych" i "gupich mocherow" (pisownia oryginalna). Wyglada na to, ze zanim cos Polakow ruszy, to musza jakies Moniuszki pisac "Przasniczki", Kraszewskie "Stare Basnie", a Sienkiewicze "Trylogie" i "Krzyzakow". To wszystko powstalo "pod zaborami" i np. w zaborze rosyjskim bylo zabronione, a Polacy to znali i czytali. Teraz sadzaja blogerow w sadach kapturowych do ciupy i ludzi nic nie obchodzi ze "kibitka runela":
    http://pietkun.nowyekran.pl/post/68845,lekcja-sprawiedliwosci-dla-sadu-relacja-wideo

    "Stojmy! - jak cicho! ... glos z Litwy. - Jedzmy, nikt nie wola. "

    Jasiu
  • @slepa manka 14:45:28
    Tak... Dla aroganckich Polakow (oj, nasluchalem sie od nich co nie lada) nad Wisla jestesmy zapitymi "Jozkami z Jackowa", ktorzy nie maja na bilet powrotny do Polski. A problem jest taki, ze te 3 miliony co wyemigrowalo ostatnio, to byli ludzie energiczni, co mogli konkurowac z autochtonami "na zapadie". Ktos im te wizje zdegenerowanej emigracji roztacza i nawet to odnosi skutek. Nawet jakbysmy im chciali pomoc to sie nie da, bo oni tam "w kieszeniach granaty nosza", a my tutaj "kielbasami ploty grodzimy". A prawda jest taka, ze bez emigracji nie byloby II RP. To juz Polakom nad Wisla wybito z glowy. Maja teraz swoja arystokracje i elity w rodzaju JPIII, Donka, Bula, Niesiola, Szechtera, Vajde, itp., a bezy ucza sie jesc od Jolanty Stolzman.
  • @Jasiu z Hameryki 00:09:55
    Jasiu drogi, wyrazenie "arogancki Polak" to jest oxymoron; nikt taki nie istnieje i istniec nie moze. Jesli natkniesz sie na chamowatego lub aroganckiego bydlaka, ktory mowi po polsku, mozesz byc w 100% pewien, ze masz do czynienia z zydem.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930